CLAUDIA szuka domu stałego -> ma dom!

archiwum 2011

 

aktualizacja 7.09.2011 - Claudia znalazła swój domek - bardzo dziękujemy za pomoc!

  • płeć: suka
  • wiek: niecałe 2 lata
  • wielkość: dość duża
  • inne: w typie owczarka niem.

Claudia urodziła się wczesnym latem 2009 roku, czyli ma niecałe 2 lata, a tak dużo już przeszła. Z całkiem niezłego domku trafiła do bardzo złego człowieka, który wziął ją jako zabawkę dla dziecka. Pierwsze lato było dla niej cudowne, siedziała sobie na działce z nowym właścicielem i miała dużo swobody. Jak krótko trwała ta radość wieku szczenięcego... Przyszła jesień i Claudia została na działce sama przywiązana łańcuchem do budy. Płakała przez wiele nocy.

Zawiadamiane były różne służby, ale jakoś nikt jej nie pomógł. Nadeszła mroźna zima, właściciel zaglądał do niej raz na kilka dni, a ona marzła w tej budzie, przywiązana łańcuchem. Nadeszła wreszcie wiosna i właściciel znowu zaczął pojawiać się częściej, czasem Claudia mogła sobie pobiegać. Zaczęła się cieczka i pierwsza miłość do dziko żyjącego kaukaza. Ale z tego związku urodziło urodziły się 4 maluchy. Z tego miotu została Claudii Daisy. Przyszło upalne lato. Jej Pan zapominał nawet, że pies potrzebuje wody. Nie pomogły interwencje, ale znowu się udało, Claudia jakoś przeżyła i jej córeczka Daisy też. Już nie była tak często wiązana na łańcuchu, bo mała nie umiała uciekać przez płot A Claudia jej pilnowała. I znowu nastała jesień i kolejna cieczka i kolejna ciąża z zakochanym kaukazem. Zaczęła się zima i duże mrozy. Pan pojawiał się niezwykle rzadko, więc dobrzy ludzie z okolicznych bloków zaczęli przynosić jedzenie. Na szczęście. Ale Claudia prawdopodobnie już nieraz oberwała, bała się o swoje całkiem już spore maleństwo i nie bardzo chciała się zaprzyjaźniać z obcymi. Trzeba było dużo cierpliwości, żeby się z nią zaprzyjaźnić.

W końcu zaczął się zbliżać czas porodu i Claudia postanowiła uciec z zimnej budy i wykopać sobie norkę pod opuszczonym domkiem, na pobliskiej działce. Ludziom to przeszkadzało i postanowili ją stamtąd "wykurzyć". I wtedy stało się… Claudia ugryzła jedną panią. Zaczęła się łapanka na pętlę przez SM, a potem wywóz do schroniska. Tam urodziła 6 maluszków, które oczywiście od razu jej odebrano. Claudia znów pokrzywdzona przez człowieka, nie rozumiała co się dzieje, została uznana za agresywną. W końcu po prawie miesiącu trafiła do boksu z dwoma staruszkami i okazało się, że wcale nie jest agresywna. Teraz psychicznie dochodzi do siebie. Pilnuje terytorium, groźnie szczeka gdy się przechodzi obok jej boksu, ale poza klatką jest przyjacielska. Z radości potrafi skakać na wszystkich. Według jej obecnej opiekunki-wolontariuszki,sunia jest uważna i szuka kontaktu z człowiekiem.

Szukamy dla Claudii bardzo odpowiedzialnego, cierpliwego i wyrozumiałego człowieka. Jeżeli Claudia trafi w dobre, kochające ręce na pewno odwdzięczy się ogromną miłością i wiernością. Potrafi być naprawdę słodka i lubi sobie pobrykać, chętnie bawi się patykiem - jednak nowy właściciel musi sobie zdawać sprawę, że będzie wymagała nieco pracy. Dobrze aby osoba ją adoptująca przygotowała się na kilka wizyt w schronisku, aby się lepiej poznać i spokojnie zdobyć zaufanie Claudii.

Sunia przebywa w schronisku na Paluchu.


Kontakt w sprawie adopcji: Anna 602 34 34 28,  Magda 602 184 573

wydarzenie Claudii na Facebooku

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com